100 tysięcy złotych na cele społeczne od dziennika Rzeczpospolita i dziennikarza tej gazety Mariusza Kowalewskiego oraz przeprosin za pomówienia żąda posłanka PO Lidia Staroń.

Na specjalnie zwołanej konferencji posłanka oznajmiła, że skierowała pozew o naruszenie jej dóbr osobistych. W artykułach, które ukazały się na łamach dziennika Rzeczpospolita pojawiły się informacje, że Lidia Staroń miała zarobić kilkaset tysięcy złotych, bo ustawa nad którą pracowała pozwoliła się jej uwłaszczyć. Posłanka nazwała artykuły pomówieniami. Lidia Staroń tłumaczyła dziennikarzom, że przepisy nad którymi pracowała dotyczyły lokatorskich praw do lokalu, a ona takiego lokalu nie posiadała. Posłanka wyjaśniła, że dysponowała własnościowym prawem do lokalu a przepisy na mocy, których podpisała akt notarialny obowiązywały już w 2000 roku i jej praca w Sejmie nic w tej materii nie zmieniła.
Tymczasem dziennikarz Rzeczpospolitej Mariusz Kowalewski podtrzymuje wszystko to co napisał o wzbogaceniu się poseł Staroń na ustawie.

żródło: Radio Olsztyn